Recenzja puzzli Kingdom Come: Deliverance.

Wstępne informacje o produkcie.

Seria puzzli powstała we współpracy z Warhorse Studios. Opakowanie składa się z 1500 elementów, a całkowity wymiar to 85x58 cm. Z przodu pudełka znajdziemy obraz zawarty na grafice puzzli oraz logo firm (Warhorse Studios, czyli twórcy Kingdom Come i WeirdPuzzles, czyli twórcy tych puzzli). Z tyłu opakowania dostajemy informację o grze, a brzmi ono tak:

,,Puzzle Kingdom Come: Deliverance przedstawiają Henryka, bohatera nagradzanej gry komputerowej. Królestwo Czech w początkach XV wieku to mroczne i niespokojne miejsce. Węgierski władca, Zygmunt Luksemburski, porwał prawowitego króla Czech, Wacława, by przejąć kontrolę nad Świętym Cesarstwem Rzymskim. Zrządzenie losu sprawia, że młody Henryk trafia w sam środek konfliktu, który wkrótce przeradza się w krwawą wojnę o przyszłość Cesarstwa."

recenzja-puzzli-kingdom-come-deliverance-3

Autorzy postanowili tam również zamieścić zdjęcia z innych kolekcji tych puzzli wraz z tłumaczeniem powyższego tekstu w języku angielskim, niemieckim, czeskim i węgierskim. To, co rzuciło mi się tutaj w oczy to sam fakt, że w grze występowały nawiązania z tych trzech ostatnich krajów. Niemiecki - postać sir Ulricha, niezapomniane dialogi po niemiecku podczas walki, czeski - wiadomo, bo akcja rozgrywa się w Czechach i węgierski - ze względu na występujących Zygmunta Luksemburskiego (króla Węgier od 1387 roku) i Kumanów, powiązanych historią z Węgrami. Natomiast po bokach pudełka są umieszczone między innymi: tradycyjne ostrzeżenie przed ryzykiem zadławienia, tytuł gry, logo firmy twórców puzzli i co najciekawsze, ucięte zdjęcie, które uzupełnia się w pełni, jeśli uzbieramy całą kolekcję. Dobrze wiedzieli jak skusić do zakupu kolejnego produktu.

Moja opinia o zapakowaniu zawartości.

W środku otrzymujemy oczywiście folię z puzzlami i czarną torebkę z tytułem gry po to, żeby później je trzymać w bardziej gustowny sposób. Niestety nie wygląda ona na jakąś w wyższym stopniu stabilną, ale ciężko oczekiwać czegokolwiek lepszego za taką cenę. Zapłaciłam za te puzzle na allegro 29 złotych (nie licząc przesyłki, ponieważ mam Allegro Smart), więc to jest naprawdę tanio.

https://allegro.pl/oferta/puzzle-1500-kingdom-come-deliverance-zamek-9037666151#

I ku mojemu zdziwieniu otrzymałam również duży plakat z tą samą grafiką, co na puzzlach. Ja bardzo lubię zawieszać wywieszki na ścianach mojego pokoju, jednak tym razem postanowiłam zachować ją w pudełku na przyszłość. W kwestii pudełka to jeszcze dodam, że z trudem przychodzi mi o zamknięcie i trzeba odpowiednio ustawić worek z puzzlami, żeby góra opakowania się nie ,,wybrzuszyła". Jednak sam wygląd oceniam naprawdę wysoko, wszystko jest estetycznie wykonane.

recenzja-puzzli-kingdom-come-deliverance-1

Według mnie autorzy tych puzzli spokojnie mogli dodać ładniejsze zdjęcia w serii, ponieważ co jak co, ale Kingdom Come: Deliverance miało naprawdę przyjemną dla oka oprawę graficzną. Brakowało mi też wprowadzenia na nich postaci występujących w grze. O jak bardzo chciałabym mieć Radziga Kobylę lub Jana Ptaszka na puzzlach!

Co dla mnie znaczy zakup tych puzzli.

Gdybym nie kochała tej gry całym swoim sercem, to prawdopodobnie zakupiłabym jedynie ten produkt, który dzisiaj Wam prezentuję. Nie planowałabym zakupu reszty, żeby dopełnić całość serii z uzupełniającym się zdjęciem z boku pudełka. Natomiast mój budżet jest ograniczony i nie wiem, kiedy uda mi się dokupić kolejne.

recenzja-puzzli-kingdom-come-deliverance-2

Obstawiam, że trochę mi zajmie czasu układanie tych puzzli ze względu na 1500 elementów. Już na początku byłam w szoku, od czego tutaj zacząć. Dawno nie miałam okazji tego robić, więc zapewne stąd taka reakcja. Bardzo dobrze wspominam Kingdom Come: Deliverance. Szczególnie zauroczyła mnie prostota fabuły i naprawdę dało się niezwykle przywiązać do wielu tamtejszych postaci. Mam wiele faworytów stamtąd, ale pozostawię to na recenzję w przyszłości.

Końcowy efekt (pojawi się wtedy, gdy uda mi się ułożyć puzzle).

Podsumowanie recenzji.

Dokładniej powinna być ocena 6,5. Dużym plusem jest opakowanie, które zostało wykonane bardzo estetycznie i dodanie do pakietu plakatu. Natomiast zaczynają się już na nim (pudełku) pojawiać zarysowania, ale na szczęście trzeba się bardziej przyjrzeć, żeby je dostrzec. Tak jak wcześniej wspomniałam, że brakuje mi bardziej charakterystycznej grafiki na puzzlach. Chciałabym popatrzeć na to zdjęcie i znów poczuć się w Kingdom Come: Deliverance, przynajmniej na tę krótką chwilę. Myślę, że dla miłośnika gry będzie to miły dodatek do kolekcji.

A na koniec podzielę się z Wami moim ulubionym momentem z gry ;)

Trwa ładowanie komentarzy

© 2020 Katarzyna ❤️