Jaką przyszłość przewiduję dla Medieval Dynasty?

Na czym gra skupia uwagę.

Gra obraca się w tematyce średniowiecza, czyli takiej, która jak najbardziej mi odpowiada, a wręcz przeważyła o mojej decyzji zakupu tej gry na Steamie. Głównym założeniem w tej grze jest symulator średniowiecznego życia i zbudowanie swojej dynastii. Nasza postać to osiemnastoletni mężczyzna, który wiódł spokojne życie wraz z rodziną. Nie był to specjalnie atrakcyjny żywot, jednak zdecydowanie wystarczalny. Twórcy ujęli to takimi słowami, że przynajmniej było codziennie co do garnka wrzucić. Jednak w pewnym momencie nadeszła wojna i dotychczasowy pokój zastąpił chaos, a w tym wioskę naszego bohatera.

medieval-dynasty-n-1

Jako jedyny przeżył wśród rodziny i podczas samotnej wędrówki, sięgnął pamięcią do historyjek, które opowiadała mu matka, a mianowicie o pewnym wujku lordanie. Dorobił się on skromnej fortuny gdzieś na północy, z dala od wojny. Tak więc wyruszył na poszukiwania mężczyzny. I bez obaw, nie stanowi to wielkiego spoileru, ponieważ to się dzieje centralnie na początku. Pełni to bardziej rolę zapoznawczą, żeby pokazać kim mniej więcej jest nasz bohater, abyśmy na jej podstawie mogli budować jego dalszą historię.

Moje pierwsze wrażenia wraz z drobnymi uwagami.

To, co rzuciło mi się w oczy na początku gry to powtarzające się trzy kropki. Praktycznie co chwilę mogliśmy między zdaniami je dostać. Zdaję sobie sprawę, że to jest naprawdę mega szczegół, jednak przez chwilę poczułam taką wymuszoną melancholijność zdarzeń. Udało mi się nawet wyliczyć, ile razy te trzy kropki się pojawiły i było ich aż 7 razy w krótkich, wstępnych cutscenkach, o których mówiłam już wcześniej. Ogólnie dialogi niezbyt mi podeszły w tej grze, dużo się powtarzają i często są po prostu nieciekawe. Dodatkowo żałuję, że na wstępie nie dostaliśmy konkretnie imienia głównej postaci lub kreatora postaci, abyśmy wiedzieli, czy twórcy ją nam narzucają (nie w negatywnym tego znaczeniu, np. Geralta w Wiedźminie) czy to my sami mamy w pełni decydować o bohaterze (np. Skyrim). Szczerze mówiąc na chwilę obecną nawet nie pamiętam jego imienia, co zdecydowanie nie ułatwia wczucie się w grywalną postać (Racimir, sprawdziłam).

medieval-dynasty-n-2

Za to jak najbardziej gra porwała mnie już na wstępie dzięki craftingowi. Nie jest on bardzo skomplikowany i zdecydowanie mogę tutaj pochwalić twórców. Wszystkie podstawowe przedmioty nie są trudne do zdobycia, a wykonanie ich w większej ilości umożliwia późniejsze sprzedanie ich u potencjalnych kupców za przyzwoitą cenę. Tak właściwie na początku w ten sposób się zarabia w Medieval Dynasty. Także trzeba nieźle zakasać rękawy i brać się za ścinanie drzew, zbieranie kamieni i polowanie na dzikie zwierzęta. Oczywiście tutaj moimi faworytami stały się dziki, ponieważ potrafiły znikąd nagle mnie zaatakować, a zanim się zorientowałam, co się dzieje na ekranie, to już miałam o połowę życia mniej. A więc należy być ostrożnym i dużo się rozglądać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy dzik umyśli sobie cię obrać za cel i czy w ogóle będziesz miał/a jak się bronić, ponieważ co ciekawe, zwykłym młotkiem budowlanym nie zaatakujesz. Próbowałam i nie widziałam, aby w jakikolwiek sposób odbierało mu HP, co mnie zdziwiło i zawiodło z początku. Jednak warto wziąć pod uwagę, że walka byłaby wtedy znacznie łatwiejsza, a tak to zanim się człowiek ogarnie, że wypadałoby zmienić używany slot, to trochę mija i wymaga szybszej reakcji.

I jeszcze krótko dodając to byłoby miło mieć podczas polowania psa-towarzysza, który przykładowo przynosiłby ci upolowane mięso i pomagał w walce.

medieval-dynasty-n-3

Muszę przyznać, że i również przypadł mi do gustu sam motyw rozbudowywania wioski. Podobne uczucie miałam w Mount&Blade, tylko w tym przypadku cieszył rozwój wojska. Wiecie, zaczynamy od całkowitej nicości, a w miarę czasu możemy dostrzec postęp. To jest naprawdę piękne uczucie i niezwykle zachęca do dalszej rozrywki, ponieważ ciągle trzeba planować kolejny krok. Wybudować kolejny dom dla kolejnych mieszkańców czy lepiej sobie na razie odpuścić, bo twoja sakiewka zbytnio ci na to nie zezwala? I należało właśnie z takimi mniej więcej dylematami się kłócić, ponieważ mogłaś/eś zainwestować lub stracić reputację dynastii, lub jeszcze co gorsza, narobić sobie długów u pana, któremu trzeba regularnie, co wiosnę, płacić podatki za budynki na nieruchomości.

medieval-dynasty-n-4

Jeszcze dodam parę słów odnośnie występujących postaci. Myślę, że każdego by drażniło, gdyby postacie były takie nijakie, ciągle powtarzające ci to samo, co inny identycznie powiedział. To mnie często irytowało, bo jednak ja mam dużą potrzebę, żeby mieć nie tylko super rozbudowaną wioskę, ale i ciekawych sąsiadów obok. Można byłoby wprowadzić parę ważniejszych postaci, które faktycznie miałyby ze sobą związaną jakąś historię. O ile bardziej wtedy Medieval Dynasty stałoby się atrakcyjniejsze! Przynajmniej w moim przypadku, pierwsze, co staram sobie przypomnieć w grze, to występujące postacie. Dragon Age? Morrigan, Alistair i Zevran. Wiedźmin? Geralt, Yennefer, Jaskier. The Elder Scrolls: Oblivion? Blondas ze słynnym powiedzieniem: "By Azura, by Azura, by Azura! It's the Grand Champion! I can't believe it's you! Standing here, next to me!", kobieta-elf, chcąca pozyskać Palce Góry i oczywiście Martin Septim. Nawet nie kojarzę imion w ostatnim przypadku, a jednak osoby momentalnie mi się przypomniały, bo miały jakąś historię, w którym ja też miałam udział.

Podobieństwa do innych gier.

Podczas rozgrywki od razu nasunęła mi się myśl, że pod względem graficznym bardzo przypomina mi moją ukochaną grę - Kingdom Come: Deliverance. Stąd więc ciągle gdzieś wracałam wspomnieniami do Skalicy, Ratajów i innych miast we wcześniej wspomnianej grze.

Pod spodem macie jedno z ujęć z Medieval Dynasty:

medieval-dynasty-n-5

A poniżej zdjęcie z Kingdom Come: Deliverance:

medieval-dynasty-n-6

Ciężko tutaj nie zwrócić uwagi na piorunujące podobieństwo. Ponadto również Medieval Dynasty skojarzyło mi się z The Forest i DLC Hearthfire ze Skyrima. W to pierwsze niestety nie miałam okazji osobiście zagrać, jedynie oglądać filmiki u poszczególnych osób na Youtubie. Jednak pokrewieństwo dostrzegłam głównie pod aspektem craftingu. Za to w Hearthfire już mi się udało zagrać. Potrafiłam w tym dodatku poświęcić parę godzin na budowę jednego domu. Zajęło to tak dużo czasu, ponieważ ciągle musiałam latać po materiały. Oczywiście w Medieval Dynasty aż tak wiele czasu nie poświęcimy na budowę jednego budynku, ale trzeba tutaj wziąć pod uwagę, że nasza postać musi mieć stale dostarczane pożywienie i wodę.

medieval-dynasty-n-7

Nowinki o Medieval Dynasty.

Gra została udostępniona we wczesnym dostępie 17 września 2020 roku. Warto podkreślić, że nawet w takiej wersji zbiła niemałą popularność i pozytywne oceny. Według szacunków sprzedaż gry osiągnęła w pierwszych dwóch tygodniach ok. 300 tys. egzemplarzy. Łódzkie studio Render Cube podziękowało graczom za tak ciepłe przyjęcie gry. Oczywiście uświadomili nas, że nadal pracują nad wszelkimi ulepszeniami, jednym z nich ma być system rybołówstwa, wprowadzenie jazdy konnej (o jak fajnie, będą Płotki) i mają pojawić się bandyci. Także teraz tylko czekać na dalsze efekty ich pracy.

medieval-dynasty-n-8

Przyszłość gry moimi oczami.

Uważam, że jeśli twórcy dopracują grę w kwestii fabularnej, będzie ona bardziej rozwinięta i poprawią te dialogi, to z miłą chęcią ponownie do niej wrócę, gdy tylko wydadzą pełną wersję. Brakowało mi jeszcze więcej questów, ponieważ nawet moje ukochane z serii "Upoluj i wróć po nagrodę" w pewnym momencie nie jest wystarczające. Chociaż nadal je robię, bo kocham tam polować na zwierzynę. Dodałabym też większą ilość tych ważniejszych misji (historia Uniegosta i Alwina). Poza tym jak na razie to bawiłam się świetnie, więc nawet w przypadku, gdyby twórcy ostatecznie nie wydali pełnej wersji, to i tak nie czułabym, że zmarnowałam pieniądze. Natomiast bardzo ciekawi mnie końcowy efekt ich pracy i trzymam mega kciuki, bo jestem naprawdę dobrej myśli. A wtedy zapewne napiszę recenzję z całości gry.

Trwa ładowanie komentarzy

© 2020 Katarzyna ❤️